Bohaterowie

Hubi i Wikary - bohaterowie książki Orgazmokalipsa
Hubi
Hubert Płaczkowski to nieco fajtłapowaty metalowiec z nadwagą, który szczególnie umiłował sobie oddawanie się trzem przyjemnościom: jedzeniu pizzy, piciu piwa oraz słuchaniu blackmetalowej rzeźni w wykonaniu zespołów Malinowe Sępy Beliala oraz Anal Warriors Of Lilith.

Na co dzień przyjaźnie nastawiony do otoczenia, inteligentny i kochliwy. Podobno drzemie w nim moc pradawnych magów i sam ma zadatki na czarodzieja. Na razie jednak nie daje temu wiary, a różne niezwykłe zdarzenia, które stają się jego udziałem, woli uważać za efekt halucynacji.

Wikary
Upasiony na podobieństwo swojego pana – Hubiego - kot rasy wielorasowej. Jest to niezwykle złośliwe, wygodnickie, leniwe i jurne kocisko. Nie przegapi żadnej okazji do udania się na kociczki, choć trudno go zmusić do jakiejkolwiek innej aktywności.

Mimo że rzadko pomaga swojemu panu bez sowitej zapłaty w postaci smakołyków i miski śmietany, czasami zdobywa się na czyny prawdziwie heroiczne, jeśli życiu jego żywiciela coś zagraża. Z pozoru zwyczajny kocur, gdyby tylko nie ten szkopuł, że... potrafi mówić.

Euzebia
Euzebia Kwaśniewska jest siedemdziesięciosześcioletnią sąsiadką Hubiego, w której mieszkaniu prawie nigdy nie milkną nuty najcięższych zespołów black- i deathmetalowych. Jest niewątpliwie najstarszą metalówą w mieście i mimo sztucznej szczęki nie idzie na łatwiznę, przywdziewając zawsze najbardziej rasowe subkulturowe ciuchy.

Oprócz słuchania metalu na co dzień poświęca się praktykowaniu pradawnej magii. Posiada rozległą wiedzę okultystyczną, która nie raz uratowała jej życie. Czuwa nad Hubim i stara się wyciągać go z najróżniejszych, głównie magicznych, tarapatów, w jakie ten ustawicznie wpada.

Mirena
Potężna wiedźma i odwieczna przeciwniczka Euzebii w magicznym fachu. Nie waha się zawierać paktów z najplugawszymi istotami z innych wymiarów, jeśli tylko widzi w tym swój interes. Gotowa poświęcić życie niewinnych, aby stać się potężniejszą i zachować młodość oraz urodę.

A tak ją widzi Hubi:
„Do mych uszu spłynął aksamitny, kobiecy głos, delikatny niczym balsam, a przepełniony taką słodyczą, że aż mi w duszy coś zagrało. (...) oto przede mną stała półnaga, cudnej urody kobieta. Ale naprawdę, tak piękna była, że przez ruski rok bym jej z łóżka nie wypuścił”.

Smok
Przypadkowo przywołany z innego wymiaru przez Euzebię smok włada biegle angielskim i doskonale zna się na smoczej etykiecie. Nie dotyczy ona jednak zwykłych ludzi i ich domostw, które z upodobaniem zmienia w popiół, zionąc ogniem gdzie popadnie, nawet w zabytkowym mieście Karkowie.

Wzbudza żywe zainteresowanie mediów, gdziekolwiek się pojawi:
„Jak przypuszcza specjalista do spraw wpływu zanieczyszczeń na materię organiczną, profesor Józef Tuttifrutti, jest to zbiorowa halucynacja wywołana nadmiarem toksyn w karkowskim powietrzu. Inaczej mówiąc, w powietrzu unosi się smog”.

Panaquiqa
Niezwykle groźny, choć niepozorny demon, żywy niegdyś w wierzeniach Indian z plemienia Paqumiti, przebudzony po latach przez nieostrożnych archeologów.

Tak go opisuje Euzebia:
„Złośliwa istota, która, mówiąc po naszemu, ma manię wielkości. U nas zresztą też występują złośliwe duchy, które najczęściej opętują znane osobistości. Tylko wtedy skutkiem jest to, że taka gwiazda zaczyna gwiazdorzyć. A ponieważ w kulturze Indian nie było czegoś takiego jak popkultura, to ichni demon musiał tę potrzebę zaspokajać w inny, o wiele groźniejszy sposób. Panaquiqa nie zna naszej kultury, więc swój głód zaspokaja, rosnąc bez końca. Ziemię wchłonie, układ słoneczny, a resztę sobie dopowiedz…”

Gluthathron
„Gluthathron jest ostatnim przedstawicielem swojej rasy. Tylko jemu udało się ewakuować z planety Gluth, która zderzyła się z ławicą skamieniałych krewetek papużkowatych. (...) Wierzy, że gdzieś we wszechświecie znajduje się planeta zamieszkana przez jemu podobnych, którzy przyjmą go z otwartymi mackami, tym bardziej że zdarzyło mu się już natrafić na planetę zamieszkaną przez Kiślotarian. Ale ci okazali się bardzo prymitywnymi istotami, więc nie mógł z nimi pogadać ani o gluto-sztuce, ani na inne ciekawe tematy. Koniec końców, wychędożył kilka Kiślotarianek i opuścił planetę Kiślov”.

Teraz jednak, po wielu latach kosmicznej tułaczki natrafił na piękną, błękitną planetę, zamieszkałą przez inteligentne istoty... Jak jednak przebiegnie jego spotkanie z Ziemianami z Karkowa, którzy są bardzo podejrzliwi wobec obcych? Czy znajdzie on wspólny język z tą dziwną rasą, która traktuje paliwo do jego statku jak wyśmienity trunek? Na szczęście dla niego ma sprzymierzeńców w ziemskich glutach oraz innych wydzielinach cielesnych.

Quantar
Istota rodem z mitologii Lovecrafta, przypominający wielkich przedwiecznych demon, który czeka w uśpieniu, aż jakiś naiwny i zaślepiony marzeniami o własnej potędze okultysta przywoła go do świata ludzi. Wtedy nie będzie miał już żadnych ograniczeń i nic go nie powstrzyma przed podporządkowaniem sobie wszystkich – żywych oraz martwych.

„Gdy tysiąc tysięcy zostanie złożonych w ofierze, gdy Quantar pożywi się ich duszami, wtedy przebudzi się z trwającego eony lat snu i zstąpi ze sfer astralnych do naszego świata”.


I wielu innych...

W tym:
wampiry, zombiaki, demony, sukkuby, polscy dresiarze i metalowcy, Józef Piłsudski, Wladimir Putin, Kukiz, nawiedzeni sekciarze, nerwowi emeryci oraz piękne kobiety.


Orgazmokalipsa - książka okładka - Krzysztof T. Dąbrowski
Czytaj całą książkę ORGAZMOKALIPSA Krzysztofa T. Dąbrowskiego

lub zobacz więcej:

Cytaty, fragmenty opowiadań z książki ORGAZMOKALIPSA by Krzysztof T. Dąbrowski i Michał Drzazga

Lista przygód Hubiego i Wikarego, spis treści i opowiadań z książki ORGAZMOKALIPSA by Krzysztof T. Dąbrowski